piątek, 24 czerwca 2016

Meksyk cz.V. Oaxaca i Monte Alban- Biała Góra


Podróż nocnym autobusem do Oaxaca była męcząca i długa. Mniej więcej o 1:30 mieliśmy półgodzinny przystanek gdzieś w  Meksyku. Miejsce wyglądało jak żywcem wyjęte z filmów Quentina Tarantino, do tego jeszcze w tle sącząca się głośna meksykańska muzyka…Ostatnia godzina podróży to pełna wrażeń jazda zakrętami pomiędzy górami. Przed 9tą rano byliśmy na miejscu, głodni nowych wrażeń i nie tylko.

Oaxaca to klasyczne kolonialne miasto z pięknymi katedrami.

Akurat była sobota i zwiedzanie centralnej części było utrudnione przez tysiące rozstawionych namiotów Indian, którzy sprzedawli swoje wyroby. 



W Oaxaca byliśmy świadkami kilku lokalnych uroczystości ślubnych.

  
Kolejnego dnia wstaliśmy jak zwykle wcześnie  i punktualnie o 8:30 odjechaliśmy autobusem do Monte Alban. Po niecałej godzinie i drodze pełnej górskich zakrętów dojechaliśmy na miejsce.

Monte Alban- dawne centrum kulturalne Mezoameryki położone jest na wysokości 2000 m n.p.m. skąd rozciąga się przepiękny 360-stopniowy widok na  doliny otaczające wzgórze. Miasto było zamieszkane początkowo przez Olmeków (VI w.p.n.e.– II w.n.e.), później przez Zapoteków (III– IX wiek) i na końcu Miksteków (X– XIV wiek). Monte Alban reprezentuje cywilizację wiedzy, tradycji i twórczości artystycznej.


Zwiedzanie rozpoczęliśmy od  małego muzeum, gdzie znajdowały się eksponaty z Monte Alban.




  Później weszliśmy na szczyt góry z której rozpościerał się widok na Monte Alban. Naokoło było słychać grające chrząszcze a co jakiś czas uciekała spod nóg jaszczurka.






Piramidy i  świątynie wybudowane na wyrównanym szczycie góry wyglądają niesamowicie.


Stele i płaskorzeźby przedstawiające tancerzy również dają do myślenia-co tak naprawdę przedstawiają? Wojowników czy rytualny taniec?   
















Oczywiście nie zabrakło stałych elementów miast takich jak obserwatorium czy boisko do piłki.







Drugą połowę dnia spędziliśmy w Oaxaca, które dzisiaj było trochę mniej zatłoczone, odpoczęliśmy w ogródku na Zocalo (Główny Plac) ładując akumulatory na kolejną podróż-autobus do Puerto Escondido już o 23ciej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz