Podróż nocnym autobusem do Oaxaca była męcząca i długa. Mniej więcej o 1:30 mieliśmy półgodzinny przystanek gdzieś w Meksyku. Miejsce wyglądało jak żywcem wyjęte z filmów Quentina Tarantino, do tego jeszcze w tle sącząca się głośna meksykańska muzyka…Ostatnia godzina podróży to pełna wrażeń jazda zakrętami pomiędzy górami. Przed 9tą rano byliśmy na miejscu, głodni nowych wrażeń i nie tylko.
Oaxaca to klasyczne kolonialne miasto z pięknymi katedrami.
Oaxaca to klasyczne kolonialne miasto z pięknymi katedrami.
Akurat była sobota i zwiedzanie centralnej części było utrudnione przez tysiące rozstawionych namiotów Indian, którzy sprzedawli swoje wyroby.
Kolejnego dnia wstaliśmy jak zwykle wcześnie i punktualnie o 8:30 odjechaliśmy autobusem do Monte Alban. Po niecałej godzinie i drodze pełnej górskich zakrętów dojechaliśmy na miejsce.
Monte Alban- dawne centrum kulturalne Mezoameryki położone jest na wysokości 2000 m n.p.m. skąd rozciąga się przepiękny 360-stopniowy widok na doliny otaczające wzgórze. Miasto było zamieszkane początkowo przez Olmeków (VI w.p.n.e.– II w.n.e.), później przez Zapoteków (III– IX wiek) i na końcu Miksteków (X– XIV wiek). Monte Alban reprezentuje cywilizację wiedzy, tradycji i twórczości artystycznej.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od małego muzeum, gdzie znajdowały się eksponaty z Monte Alban.
Monte Alban- dawne centrum kulturalne Mezoameryki położone jest na wysokości 2000 m n.p.m. skąd rozciąga się przepiękny 360-stopniowy widok na doliny otaczające wzgórze. Miasto było zamieszkane początkowo przez Olmeków (VI w.p.n.e.– II w.n.e.), później przez Zapoteków (III– IX wiek) i na końcu Miksteków (X– XIV wiek). Monte Alban reprezentuje cywilizację wiedzy, tradycji i twórczości artystycznej.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od małego muzeum, gdzie znajdowały się eksponaty z Monte Alban.
Później weszliśmy na szczyt góry z której rozpościerał się widok na Monte Alban. Naokoło było słychać grające chrząszcze a co jakiś czas uciekała spod nóg jaszczurka.
Piramidy i świątynie wybudowane na wyrównanym szczycie góry wyglądają niesamowicie.
Stele i płaskorzeźby przedstawiające tancerzy również dają do myślenia-co tak naprawdę przedstawiają? Wojowników czy rytualny taniec?
Oczywiście nie zabrakło stałych elementów miast takich jak obserwatorium czy boisko do piłki.
Drugą połowę dnia spędziliśmy w Oaxaca, które dzisiaj było trochę mniej zatłoczone, odpoczęliśmy w ogródku na Zocalo (Główny Plac) ładując akumulatory na kolejną podróż-autobus do Puerto Escondido już o 23ciej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz