wtorek, 9 września 2014

Smaki Gwatemali- cz.I. Atitlan Lake.

9 maja 2014. Godzina 12:45. Lotnisko  Gwatemala La Aurora w Gwatemala City. Wracamy  szczęśliwi z udanej podróży po Gwatemali, Hondurasie i Belize.

Iza płacze i  trzęsą się jej ręce. Słyszę: „Alek, pomyliłam bilety. Spóźniliśmy się! Nasz samolot do Meksyku właśnie odlatuje, co my teraz zrobimy? Nie zdążymy na samolot do Paryża….”


Pomysł na podróż do Gwatemali zakiełkował w nas podczas zwiedzania Meksyku w 2012 roku. Cywilizacja Majów obejmowała obszar Meksyku, a także Gwatemali i Hondurasu. Postanowiliśmy  postawić nasze stopy na szczytach piramid w Copan i Tikal.    

Wyruszyliśmy 21 kwietnia 2014 roku jadąc z Wrocławia do Berlina. Następnego  dnia pokonaliśmy ponad 13 tysięcy km trasą Berlin- Amsterdam- Panama- Gwatemala City.

W Gwatemala City wylądowaliśmy późnym wieczorem. Na lotnisku czekał na nas Señor z tabliczką „Mr. Alexander”. To nasz kierowca z  Casa Blanca Inn. Zapakowaliśmy plecaki do bagażnika i pojechaliśmy do hotelu. Wjazdu na osiedle w dzielnicy 13, gdzie mieścił się hotel, strzegli uzbrojeni strażnicy. Każdy dom otoczony wysokim murem, na murach zasieki. Poczuliśmy się „bezpiecznie”…. 



Nie przejmując się zasiekami, uczciliśmy przybycie lokalnym piwem Gallo (po hiszpańsku kogut).


Pierwszy dzień w Gwatemali rozpoczęliśmy od pysznego, lokalnego
śniadania, które składało się ze smażonych jajek, pasty fasolowej i smażonych bananów.


O 11-tej odjechaliśmy w kierunku Panajachel. 

Podróż była bardzo przyjemna. Chłonęliśmy wrażenia z jazdy i górskich widoków. Gwatemala ma szerokie drogi, po których poruszają się amerykańskie ciężarówki i kolorowe gwatemalskie chickenbusy.

Panajachel to małe miasteczko położone na południowym zachodzie Gwatemali, w górach Sierra Madre de Chiapas na wysokości ok. 1560 m. npm.  Miasto leży nad brzegiem kraterowego jeziora Lago de Atitlán.

Jezioro Atitlan to bardzo wyjątkowe miejsce. Aldous Huxley (autor „The Doors od Perception”) powiedział że to najpiękniejsze jezioro na ziemi. I miał rację. Woda wypełnia ogromny krater powstały  z  wybuchu wulkanu ok. 85 tys. lat temu. Jezioro  otoczone jest  przez trzy wulkany: San Pedro, Tolimán i Atitlán. 




Wokół jeziora położonych jest 12 wiosek, w których wciąż jest silna kultura Majów. Większość kobiet nosi tradycyjne, kolorowe stroje. Postanowiliśmy wynająć łódkę i odwiedzić trzy miejscowości położone wokół jeziora- San Marcos La Laguna, San Juan La Laguna i Santiago Atitlán.





Odwiedziliśmy lokalne targi, kupiliśmy kolorowe bieżniki i spróbowaliśmy organiczną kawę rosnącą na zboczach wulkanów. Santiago Atitlán okazało się na tyle duże, że niezbędna była przejażdżka tuk-tukiem. 

              
Chwila odpoczynku na przystani w oczekiwaniu na łódź. Jak widać poniżej, tubylcom bieżniki również mogą służyć za ochronę przed słońcem.



Naładowaliśmy akumulatory i przyszedł czas na kolejny cel podróży-dawną stolicę Gwatemali-Antiqua. Pożegnaliśmy się z hotelową Papugą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz